| News for my friends worldwide... | Wiadomości dla moich przyjaciół... |
| What's new ? |
|
Co u mnie słychać? |
|
And summer is already here in Gdańsk! Warm, sunny days and atmospheric evenings. I live in Wojtkówka among the flowers and work alternately in the garden and at the computer. I eat loads of green lettuce, radishes, and home-grown chives. The cucumbers are just starting to grow, but I still have last year's pickled ones in the basement. This is what my flowers and my daily green breakfast look like; |
A w Gdańsku mamy już lato! Ciepłe, słoneczne dni i nastrojowe wieczory. Mieszkam w Wojtkówce wśród kwiatów i pracuję na zmianę w ogrodzie i przy komputerze. Zjadam fury zielonej sałaty, rzodkiewki i szczypiorek własnej produkcji. Ogórki dopiero rosną, ale w piwnicy wciąż mam te zeszłoroczne - kwaszone. Tak wyglądają moje kwiaty (wiosna to piwonie i irysy) i moje codzienne, zielone śniadanie; |
|
![]() |
||
|
I was delighted to welcome my dear son, Adam, who now lives in Norway, to Wojtkówka. Adam knows how much I enjoy spending the summer in Wojtkówka, which I built myself more than 40 years ago, and that due to my age, I am already unable to perform all the full maintenance work on the cottage. Hiring a specialized company is too expensive. Adam first cleaned and varnished the back door, making it look like new: |
Z radością powitałem w Wojtkówce mojego drogiego Syna Adama, który mieszka obecnie w Norwegii. Adam wie, jak bardzo lubię przebywać latem we wzniesionej własnymi rękami Wojtkówce i że ze względu na wiek nie jestem teraz w stanie wykonać wszystkich prac związanych z konserwacją domku. Adam na początek wyczyścił i polakierował tylne drzwi, tak, że wyglądały jak nowe: |
|
|
|
||
|
And then he fitted and installed tin covers for the rotting roof framing. He moved perfectly but carefully on high ladders - just like I did 40 years ago, when practically alone, day after day for three summer seasons, I built my Wojtówka. I kow that it is not an easy work: |
A potem dopasował i zainstalował blaszane osłony na próchniejące wiatrołapy. Doskonale poruszał się na wysokich drabinach - tak jak ja 40 lat temu, gdy praktycznie sam, dzień po dniu przez trzy letnie sezony budowałem moją Wojtkówkę: |
|
|
|
||
|
|
Dziękuję Ci Synku za Twój trud. Każde Twoje odwiedziny to dla mnie wielka radość. Szczęśliwej drogi do domu w Norwegii! Do zobaczenia wkrótce! Adam ma nie tylko złote ręce i błyskotliwy umysł, ale jest także wspaniałym towarzyszem w podróży. Mam nadzieję, że w przyszłym roku ponownie razem wyruszymy w świat...
Thank you, my son, for your hard work. Each of your visits brings me great joy. Have a safe journey home to Norway. See you soon! Adam not only has golden hands and a brilliant mind, but he's also a wonderful traveling companion. I hope we'll explore the world together again next year... |
|
|
After returning home from Athens in mid-May, I had to get back to work in my Wojtkówka. The weather was kind to me, and I spent entire days there finishing sowing, weeding the beds, and planting cabbage, cauliflower, and tomatoes. And all around, my tulips were still blooming: |
Po powrocie z Aten w połowie maja musiałem wziąć się ostro do pracy w mojej Wojtkówce. Pogoda mi sprzyjała i spędzałem tam całe dnie kończąc zasiewy, pieląc grządki i flancując kapustę, kalafiory i pomidory. A wokół kwitły jeszcze moje tulipany: |
|
|
|
||
|
Soon, the apple blossoms arrived, transforming Wojtkówka for two weeks into a true fairytale garden . Tired from a day's work, I truly enjoyed relaxing in this landscape in the evening. Birds chirped all around. It's good to have a place like this! |
Wkrótce nadszedł czas kwitnienia jabłoni zamieniając Wojtkówkę na dwa tygodnie w prawdziwy ogród z bajki. Zmęczony całodzienną pracą z prawdziwa przyjemnością odpoczywałem wieczorem w takim krajobrazie. Dookoła świergoliły ptaki. Dobrze jest mieć takie miejsce! |
|
![]() |
||
|
Shortly thereafter, my first guests arrived in Wojtkówka: Ala and Janusz from the Gold Coast on Australia's east coast. We met on a ship crossing the Pacific. They are people of high culture... Then they explored America and flew across the Atlantic to Poland. It was their first time in Gdańsk. I had the pleasure of showing them around the old town: |
Wkrótce potem w Wojtkówce pojawili się moi pierwsi goście: Ala i Janusz z Gold Coast na wschodnim wybrzeżu Australii. Spotkaliśmy się na statku przemierzającym Pacyfik. To ludzie wysokiej kultury... Potem oni zwiedzali Amerykę i przelecieli nad Atlantykiem, by znaleźć się w Polsce. W Gdańsku byli po raz pierwszy. Miałem przyjemność oprowadzić ich po starym mieście: |
|
![]() |
||
|
In late May, the friendly Janusz, who has lived in Florida for many years, visited Wojtkówka again. We met few years ago at a lecture I gave in southern Poland. Janusz asked if we could travel the world together. Preparations for a trans-Pacific expedition began, but unfortunately were interrupted by the COVID pandemic. We'll set off again this fall. I hope the expedition will be successful this time. |
W ostatnich dniach maja zawitał do Wojtkówki sympatyczny Janusz, mieszkający od wielu lat na Florydzie. Poznaliśmy się kiedyś na mojej prelekcji na południu Polski. Janusz zapytał się wtedy, czy moglibyśmy wyruszyć w świat razem. Ruszyły przygotowania wyprawy przez Pacyfik, ale zostały przerwane przez pandemię COVID. Jesienią tego roku wyruszymy ponownie. Mam nadzieję, że tym razem ekspedycja się uda. |
|
|
|
|
|
|
I know the Mediterranean quite well; I first traveled here by ferry in 1974 – half a century ago! It's a region of beautiful landscapes, fascinating history, and culture worth returning to, to refresh my memories and see something new along the way. |
Znam dość dobrze basen Morza Śródziemnego, pierwszy raz pływałem tu promami w 1974 roku - pół wieku temu!. To region pięknych krajobrazów, ciekawej historii i kultury do którego warto wracać, by odświeżyć wspomnienia i przy okazji zobaczyć coś nowego. |
|
|
|
||
|
In early May 2026, I had the opportunity to enjoy a budget-friendly sea voyage to the Eastern Mediterranean. I flew to Rome, boarding the well-known ship "Costa Fortuna" at the port of Civitavecchia. The route of the cruise, which ended in Athens, is shown on the map above. |
Na początku maja 2026 nadarzyła mi się właśnie okazja taniej podróży morskiej do wschodniej części Morza Śródziemnego. Samolotem poleciałem do Rzymu, aby w porcie Civitavecchia wsiąść na znany mi dobrze statek "Costa Fortuna". Trasę rejsu, który zakończył się w Atenach pokazałem na mapie powyżej. |
|
|
|
||
|
It was the oldest ship in the Costa Company. I like such old ships because they have not only an elegant lounges but also a soul. Rumors aboard the Fortuna were circulating that this cruise ship would be sold to another shipowner in the fall. Such a shame! |
To był najstarszy statek kompanii Costa. Lubię takie leciwe statki, bo mają nie tylko eleganckie salony, ale także i duszę. Na pokładzie "Fortuny" mówiło się, że jesienią wycieczkowiec zostanie sprzedany innemu armatorowi. Wielka szkoda! |
|
|
|
Już pierwszego wieczoru miałem przyjemność poznać włoskiego kapitana Gianbautistę. Jak zwykle po przedstawieniu się, zapytałem naszego "pierwszego po Bogu" czy kiedykolwiek miał pasażera, który odwiedził wszystkie kraje świata. -Nie, nie przypominam sobie takiego gościa na pokładzie! I tu kapitan pogratulował mi mojego podróżniczego dorobku... To było miłe...
I had the pleasure of meeting the Italian captain Gianbautista on my first evening. As usual, after introducing myself, I asked our "first after God" if he had ever had a passenger who had visited every country in the world. "No!" And the captain congratulated me on my travel achievements... That was nice... |
|
|
On the second day of our cruise, we reached Messina in Sicily. But along the way, we passed the volcanic Aeolian Islands, which I visited in 2020, sailing from island to island on public ferries. This time, with good weather, I had the opportunity to take some good photos from a distance: |
Drugiego dnia rejsu dotarliśmy do Mesyny na Sycylii. Ale po drodze mijaliśmy wulkaniczne Wyspy Liparyjskie, które odwiedziłem w roku 2020 pływając z wyspy na wyspę publicznymi promami. Tym razem, przy dobrej pogodzie miałem możliwość zrobienia dobrych zdjęć z dystansu: |
|
|
|
||
|
These islands are also known as the Aeolian Islands. Tourists are usually unaware that, besides the long-extinct Vesuvius, there are other volcanoes in Italy, some of which are smoking. A photo like this could make a unique souvenir from Italy: |
Te wyspy zwane są także wyspami Eolskimi. Turyści zazwyczaj nie wiedzą, że we Włoszech poza dawno wygasłym Wezuwiuszem sa jeszcze jakieś inne wulkany i to takie, które dymią. Takie zdjęcie, to moze być nietuzinkowa pamiątka z Italii: |
|
|
|
||
|
Messina, Sicily's third-largest city, is beautifully situated on the island's mountainous coast. It currently has over a quarter of a million inhabitants and is a major transportation hub. Tourists head north from here to Milazzo, the Aeolian Islands, and onward to Palermo. To the south, the route leads to Taormina and Catania. |
Mesyna - trzecie co do wielkości miasto Sycylii jest ładnie położona na górzystym brzegu wyspy. Ma obecnie ponad ćwierć miliona mieszkańców i jest ważnym węzłem dla transportu. Turyści zmierzają stad na północ do Milazzo - na Wyspy Liparyjskie i dalej do Palermo. A na południe szlak wiedzie do Taorminy i Katanii: |
|
|
|
||
|
The oldest part of the city is located around the cathedral square. It was built in the late 12th century. In the following centuries, it was ravaged by fires and earthquakes. After the destruction, it was meticulously rebuilt. From the ruins, among other things, a freestanding bell tower with an interesting clock was built. At noon, moving figures pass in the bell tower's windows: |
Najstarsza część miasta rozłożyła się wokół placu katedralnego. Zbudowano ją w końcu XII wieku. W następnych wiekach niszczyły ją pożary i trzęsienia ziemi. Po zniszczeniach z pietyzmem ją odbudowywano. Z gruzów powstała między innymi wolnostojąca dzwonnica z ciekawym zegarem. W południe w oknach dzwonnicy przesuwają się ruchome figurki: |
|
|
|
||
|
I've been to Messina several times, but the cathedral was always closed. Also beautiful fountain on the piazza was under restoration. This time I was luckier. Admission to the church is free, and visitors are captivated inside by the ceiling paintings and the long row of side altars: |
Byłem w Mesynie już kilka razy, ale katedra zawsze była zamknięta. Tym razem miałem więcej szczęścia. Wstęp do świątyni jest bezpłatny, a uwagę zwiedzających przykuwają malowidła na suficie i długi szereg bocznych ołtarzy: |
|
|
|
||
|
Walking up the slope from the cathedral square, I reached the observation deck in front of the Montalto church. From here, I had a beautiful view of the Strait of Messina, as well as the port and our ship moored there. On the other side of the strait, you can see Reggio di Calabria: |
Idąc od katedralnego placu w górę zbocza doszedłem do tarasu widokowego przed kościołem Monte Alto. Otwiera się stąd piękny widok na Cieśninę Mesyńską a także na port i zacumowany w nim nasz statek. Po drugiej stronie cieśniny to już Kalabria - miasteczko Reggio di Calabria: |
|
|
|
||
|
It wasn't until evening that we left Messina, bound for Malta. When I stepped on deck in the morning, Valletta, the island's capital, was already in sight. From a distance, it looked like a vast white mound of rubble, covering the tawny hillsides. Our ship carefully squeezed through the narrow passage into the old port, surrounded by church spires and long stretches of defensive walls jutting out from the dense development. |
Dopiero wieczorem opuściliśmy Mesynę, kierując się na Maltę. Gdy rano wyszedłem na pokład widać już było La Valettę - stolicę wyspy. Z daleka wyglądała jak wielkie białe rumowisko, pokrywające płowe zbocza wzgórz. Nasz statek ostrożnie wcisnął się przez wąskie przejście do starego portu, otoczonego przez wystające ponad gęstą zabudowę wieże kościołów i długie odcinki murów obronnych: |
|
|
|
||
|
Our ship passed a concrete tower inside which the Barrakka Lift operates, a lift that takes ship passengers from the quay level to the level of the old town streets: |
Minęliśmy betonową wieżę wewnątrz której kursuje winda Barrakka Lift, winda wynoszącą pasażerów statków z poziomu nabrzeża na poziom staromiejskich uliczek: |
|
|
|
||
|
Once the ship opens, a long line of passengers forms for the elevator. I preferred to walk up the street. This saved me one euro—that's how much the return trip costs. From the upper station, you walk across a walkway to the small but flower-filled Barrakka Garden. |
Po otwarciu statku do windy ustawia się długa kolejka pasażerów. Ja wolałem pomaszerować w górę ulicą. Zaoszczędziłem przy tym jedno euro - bo tyle kosztuje powrotny przejazd. Z górnej stacji kolejki przechodzi się pomostem do niewielkiego ale pełnego kwiatów ogrodu Barrakka: |
|
|
|
||
|
From the long balcony of this garden, a beautiful view of the old port and the city opens. Below the balcony, you can see a battery of old cannons positioned on a large terrace. Twice a day (at noon and 4:00 p.m., except Sundays), soldiers in historical uniforms load one of the cannons and fire a salute, which was once used to regulate watches. For a fee of €6, you can enter the terrace to view the cannons up close and witness the ceremonial firing. |
Z długiego balkonu tego ogrodu otwiera się piękny widok na stary port i miasto. A poniżej balkonu widać ustawioną na dużym tarasie baterię starych armat. Dwa razy dziennie (w południe i o 16.00oprócz niedziel) żołnierze w historycznych uniformach ładują jedną z armat i oddają salut, według którego kiedyś regulowano zegarki. Za opłatą 6 euro można wejść na taras, by z bliska obejrzeć armaty i z bliska patrzeć na ceremonialny wystrzał. |
|
|
|
||
|
Surrounded by defensive walls, the old town is bisected by two parallel streets: Merchants and Republica. Their sidewalks are often lined with restaurant tables. From these streets, picturesque narrow, steep streets, crisscrossed by stairways, wind down towards the sea. |
Otoczone obronnymi murami stare miasto przecinają dwie równoległe ulice: Merchants i Republica. Ich chodniki w wielu miejscach zastawione są restauracyjnymi stolikami. Od tych uli zbiegają w dół, ku morzu malownicze wąskie i strome uliczki poprzecinane pasmami schodów: |
|
|
|
||
|
In the 21st century, the archaic horse-drawn carriages in La Valetta are undoubtedly a tourist attraction. A ride in one of these vehicles is a memorable experience in our times. Just be careful on the steep descents, because as you can see in the photo, this vehicle doesn't have doors. |
W XXI wieku w La Valetta niewątpliwą atrakcją dla turystów są archaiczne dorożki. Przejażdżka takim pojazdem w naszych czasach na długo zapada w pamięć. Trzeba tylko uważać na stromych zjazdach, bo jak widać na zdjęciu taki pojazd nie posiada drzwiczek :) |
|
|
|
||
|
From Malta, we sailed to Greece – to Crete, docking in the morning in the island's capital, Heraklion. Local authorities forbid walking around the port, but a free shuttle bus takes us past the port gate and drops us off at the ferry terminal. From there, you can walk along the marina basin to the causeway leading to Fort Koulis, built by the Venetians at the harbor entrance. |
Z Malty popłynęliśmy do Grecji - na Kretę, cumując już rano w stolicy wyspy - Heraklionie. miejscowe władze zakazują spacerów po porcie - bezpłatny autobus wywozi nas za portową bramę i zostawia przy terminalu promów. Stąd można już iść wzdłuż basenu mariny jachtowej na groblę prowadzącą do Fortu Koulis, zbudowanego przez Wenecjan u wejścia do portu: |
|
|
|
||
|
Admission to the fort costs 10 euros (seniors from the EU pay 5). The fort's Venetian origins are attested not only by chronicles but also by bas-reliefs of the Lion of St. Mark above the gates. |
Wstęp do fortu kosztuje 10 euro (seniorzy z UE płacą 5) . O weneckim rodowodzie warowni świadczą nie tylko kroniki, ale także płaskorzeźby z lwem św. Marka wmurowane nad bramami. |
|
|
|
||
|
Do you remember the Greek alphabet? Here in Crete, they still use it with great gusto, so tourists may have trouble deciphering many signs and public notices. Find the pedestrian street 25 Septembre and follow it uphill, passing first a square with a beautiful orthodox church, then the 17th-century Lions' Fountain. On the right-hand side, you'll see the cathedral's towers... |
Pamiętacie grecki alfabet? Tu, na Krecie wciąż używają go z upodobaniem, więc turyści mogą mieć problem z odcyfrowaniem wielu szyldów i publicznych napisów. Trzeba odnaleźć ulicę-deptak 25 Septembre i podążyć nim w górę, mijając najpierw placyk z ładną cerkiewką, potem Fontannę Lwów z XVII wieku. W prawej przecznicy pojawią się wieże katedry... |
|
|
|
||
|
After reminiscing about Heraklion, we sailed overnight to Athens, or rather, to Piraeus, a large port connected to the capital by train ("metro") and buses. Piraeus is so popular that several passenger ships dock there daily. Several competing buses wait outside the terminal, offering a one day time tour of most important Athens' sights for €22-24. |
Po przypomnieniu sobie Heraklionu popłynęliśmy nocą do Aten, a właściwie do Pireusu, dużego portu, połączonego ze stolicą kolejką ("metro") i autobusami. Pireus jest tak popularny, że codziennie stoi tu kilka pasażerskich statków. Przed terminalem czeka kilka konkurujących busów, którymi za 22-24 euro można objechać w ciągu jednego dnia zabytki Aten. |
|
|
|
||
|
But I set off to revisit Athens, as usual, using public transport. At Terminal A, there's a booth selling tickets for buses, trains, and trams: single tickets cost €1.20 or all-day tickets (excluding the airport) for €4.20. A single ticket to the airport costs a whopping €5.50. I took the train to Monastiraki Station, near the Acropolis. |
Ale ja ruszyłem przypomnieć sobie Ateny jak zwykle transportem publicznym. Przy terminalu A stoi budka sprzedająca bilety na busy. kolejkę i tramwaje: pojedyncze po 1,20 euro lub całodzienne bez lotniska za 4,20. Pojedynczy na lotnisko kosztuje aż 5,50. Kolejką dojechałem do stacji Monastiraki pod Akropolem. |
|
|
|
||
|
Here, next to the Flea Market (photo above), begins a trail I've walked many times. Past the ruins of Hadrian's Library and the Roman Agora, I walked to the Acropolis, besieged by crowds of tourists. I saw three gigantic lines: for the ticket office (admission €30/€15), for the entrance to the Acropolis hill, and for the only restroom in the area. |
Tu, obok targowiska Flea Market (zdjęcie powyżej) zaczyna się szlak, który przemierzyłem wiele razy. Obok ruin Bibliotek Hadriana i Rzymskiej Agory poszedłem pod Akropol, oblężony przez tłum turystów. Zobaczyłem trzy gigantyczne kolejki: do kasy biletowej (wstęp 30/15 euro), do wejścia na wzgórze Akropolu i do jedynej toalety w tym rejonie :) |
|
|
|
||
|
I took photos from a rock called Aeropagus, worn smooth by millions of shoes. It's the best place to take photos of the Acropolis, and it's free. See the crowds of people, resembling an anthill at the entrance to the Acropolis? It looked completely different when I climbed these steps in the fall of 1974. But it was 54 years ago!: |
Zrobiłem zdjęcia z wyślizganej przez miliony butów skałki nazywanej Aeropagiem. To najlepsze i do tego bezpłatne miejsce dla zrobienia zdjęć Akropolu. Czy widzicie ten tłum ludzi przypominający mrowisko u wejścia na Akropol? Zupełnie inaczej to wyglądało, gdy ja przemierzałem te schody w 1974 roku: |
|
|
|
||
|
From the same Aeropagus, you can also look out towards the new part of Athens. It's a good vantage point, but be careful, as only the steps leading up to the rock are secured. While there are no precipices here, it's easy to trip and hit your head on the rock: |
Z tego samego Aeropagu można także popatrzeć w stronę nowej części Aten. To dobry punkt obserwacyjny, ale trzeba uważać, gdyż jedynie schodki wprowadzające na skałkę są zabezpieczone. Nie ma tu wprawdzie żadnych przepaści, ale łatwo można się potknąć i rozbić sobie głowę o kamień: |
|
|
|
||
|
On my way down to the Plaka district, I passed the Theatre of Dionysus. Entry is prohibited from this side, but you can take photos in front of its facade without any restrictions or fees—and with the Parthenon high in the background: |
Schodząc w dół - do dzielnicy Plaka przechodziłem koło Teatru Dionizosa. Do środka z tej strony nie wpuszczają, ale bez ograniczeń i opłat można się fotografować przed jego fasadą - i do tego z Partenonem wysoko w tle: |
|
|
|
||
|
|
Mój spacer po Atenach zakończyłem tym razem na placu Syntagma, powyżej pięknej fontanny jest grób nieznanego żołnierza. Przy tym grobie stoją na warcie greccy żołnierze w historycznych mundurach. Mundury są nieco marionetkowe, podobnie jak musztra gwardzistów, która potrafi ubawić, gdy następuje zmiana warty. Ale należy uszanować grecką tradycję! Z placu autobusem 040 za 1,20 euro dojechałem do bramy portu w Pireusie...
This time, I ended my Athens walk in Syntagma Square, where above the beautiful fountain is the Tomb of the Unknown Soldier. Greek soldiers in historical uniforms stand guard at this tomb. The uniforms are somewhat puppet-like, as is the guards' drill, which can be quite amusing when the guard changes. But Greek tradition must be respected! From the square, I took bus 040 for €1.20 to the Piraeus port gate... |
|
|
From Piraeus, we sailed to the Greek port of Volos. I'd never been to Volos, in the province of Thessaly, before. It was the only unfamiliar port on this cruise, and I was very curious to see what this new place looked like. Before we even entered the port, I took a photo of the picturesque bay where the city lies: |
Z Pireusu popłynęliśmy do greckiego portu Volos. Nigdy wcześniej nie byłem w Volos, w prowincji Tesalia. Był to dla mnie jedyny nieznany port w tym rejsie i bardzo byłem ciekaw jak wygląda to nowe miejsce. Jeszcze zanim weszliśmy do portu zrobiłem zdjęcie malowniczej zatoki, w której leży miasto: |
|
![]() |
||
|
Volos has recently started accepting passenger ships. Our cruise ship docked at the cargo port. A city map was available in the makeshift terminal building. Then I walked through the narrow, neglected streets towards the center—it's only a kilometer... |
Volos dopiero od niedawna przyjmuje statki pasażerskie. Nasz wycieczkowiec cumował w porcie towarowym. W zaimprowizowanym baraku terminalu można było otrzymać plan miasta. A potem poszedłem wąskimi, zaniedbanymi uliczkami w kierunku centrum - to tylko kilometr... |
|
![]() |
||
|
There's no major tourism in this city. But Volos has ambitions. Next to the town hall, I saw a representative, clean hotel. This part of town is home to fountains and monuments surrounded by well-kept greenery. |
Nie widać w tym mieście wielkiej turystyki. Ale Volos ma ambicje. Obok ratusza zobaczyłem reprezentacyjny, czysty hotel. W tej części miasta są fontanny i pomniki otoczone zadbaną zielenią. |
|
|
|
||
|
The most beautiful street in the city of Volos is the seaside boulevard, which also serves as a yacht marina, as smaller and larger vessels, including those from Poland, moor here: |
Najpiękniejszą ulicą miasta Volos jest bez wątpienia nadmorski bulwar, pełniący także funkcję jachtowej mariny, bo cumują tu mniejsze i większe jednostki, także z Polski: |
|
![]() |
||
|
At the beginning of the promenade, the eye-catching statue of Jason, leader of the Argonauts on their expedition to Colchis, whose goal was to retrieve the Golden Fleece, is striking. The expedition, described in Greek mythology, set out from here, from Thessaly. The crew included some of the greatest heroes, including Heracles, Orpheus, and Theseus... |
Na początku promenady przyciąga wzrok posąg Jazona - przywódcy Argonautów w wyprawie do Kolchidy, której celem było zdobycie złotego runa. Wyprawa, opisana w greckiej mitologii wyruszała właśnie stąd, z Tesalii. W załodze byli najwięksi herosi, między innymi Herakles, Orfeusz i Tezeusz... Teraz legenda Argonautów rozsławia Volos... |
|
|
|
Obok posagu Jazona stoi tablica, pokazująca jak wyglądał "Argo" - okręt Argonautów, który według legendy dotarł do dzisiejszego wybrzeża Gruzji. Next to Jason's statue stands a plaque showing what the Argo looked like - the ship of the Argonauts, which, according to legend, reached the present-day coast of Georgia. |
|
|
At the other end of the promenade stands the very beautiful Orthodox church of Saints Constantine and Helena (son and mother), venerated for supporting the Christian faith and building a new empire with its capital in Constantinople: |
Na drugim krańcu promenady stoi bardzo ładny ortodoksyjny kościół Świętych Konstantyna i Heleny (syna i matki), czczonych za wspieranie wiary chrześcijańskiej i budowę nowego cesarstwa ze stolica w Konstantynopolu: |
|
|
|
||
|
The church is open all day long and is worth visiting to admire the incredibly rich interior decoration. Inside of the temple there are no crowds. Photography anf filming is not forbidden: |
Cerkiew otwarta jest przez cały dzień i warto tam zajrzeć, by podziwiać niezwykle bogatą dekorację wnętrza. Wewnątrz świątyni nie ma tłumu. Nikt nie zabrania fotografować i filmować: |
|
|
|
||
|
There are more Greek Catholic churches in Volos. Some of them are small, intimate and rarely visited. Usually closed in the middle of the day. And wonderfully ornamental shrubs bloom around them. This is, for example, the Agia Triada: |
W Volos jest więcej grekokatolickich kościołów. Niektóre z nich są niewielkie, kameralne i rzadko odwiedzane. Z reguły w środku dnia zamknięte. A dookoła nich kwitną wspaniale ozdobne krzewy. Taka jest na przykład Agia Triada: |
|
![]() |
||
|
Continuing through the park along the coast, I reached the road leading out of town. There, perched on the shore of the bay, was the tiny, historic church of Panagia Trypa. I was lucky – inside, a baptismal ceremony was taking place for a now quite large boy: |
Podążając dalej przez park wzdłuż wybrzeża dotarłem na szosę wylotową z miasta. Tam przycupnęła na brzegu zatoki maleńka, historyczna cerkiewka Panagia Trypa. Miałem szczęście - wewnątrz trwała akurat ceremonia chrztu całkiem już dużego chłopczyka: |
|
![]() |
||
|
In the evening, we bid farewell to Volos. The following afternoon, we entered the Dardanelles. The Turks have built fortifications on both sides of this important waterway. Turkish naval units are moored in naval bases. Red flags with a star and crescent leave no doubt as to who guards the strait: |
Wieczorem pożegnaliśmy Volos. Następnego dnia po południu weszliśmy do Cieśniny Dardanele. Po obu stronach tej ważnej drogi wodnej Turcy zbudowali umocnienia. W morskich bazach zacumowane są jednostki tureckiej marynarki: Czerwone flagi z gwiazdą i półksiężycem nie pozostawiają wątpliwości co do tego, kto pilnuje cieśniny: |
|
|
|
||
| As we entered the strait, a special performance began on the open deck. The program included Turkish dervish dances, Turkish houris, performed by our lady-dancers, and plenty of good oriental music... |
Gdy weszliśmy do cieśniny za otwartym pokładzie rozpoczęło się okolicznościowe widowisko. W programie były między innymi tańce tureckich derwiszów. Były też tureckie hurysy i dużo dobrej, orientalnej muzyki... |
|
|
|
||
|
A sunny morning found us at the port of Istanbul. I had recently visited this exotic city, but it has such an interesting character that I always enjoy returning. This time, I quickly set out from the underground terminal and set off on my journey. It's a mere 20-minute walk from the terminal to the Galata Bridge on the Golden Horn. From the bridge, one of the most beautiful views of the city opens up, with the Suleymaniye Mosque in the center: |
Słoneczny poranek zastał nas w porcie Stambułu. Niedawno odwiedziłem to egzotyczne miasto, ale ma ono tak ciekawy koloryt, że zawsze chętnie tu wracam. I tym razem szybko wyruszyłem z podziemnego terminalu na pieszy szlak zwiedzania. Zaledwie 20 minut idzie się z terminalu do mostu Galata na Złotym Rogu. Z mostu otwiera się jeden z najpiękniejszych widoków miasta z Meczetem Sulejmana Wspaniałego w centrum: |
|
|
|
||
|
Just across the bridge, a beautifully restored covered bazaar recently opened. This is the Egyptian Bazaar (Misir Carsisi). Here, they sell teas and coffees, dried fruit, and cheeses in a unique setting. And, of course, souvenirs: |
Zaraz za mostem niedawno otwarto wspaniale odrestaurowany kryty bazar. To Bazar Egipski (Misir Carsisi) Sprzedają tu w niezwykłej oprawie herbaty i kawy, bakalie i sery. I oczywiście pamiątki: |
|
![]() |
||
|
From there, I followed the tram line up the hill to a beautiful park nestled between the Aya Sophia and the Blue Mosque. The Aya Sophia's minarets surrouded by cranesare still undergoing renovation, but the Blue Mosque is a feast for the eyes, especially when viewed from across the dancing fountain. You'll agree, it's a truly postcard-perfect sight: |
Stamtąd szedłem wzdłuż linii tramwajowej pod górę - aż do pięknego parku usytuowanego między Aya Sophia i Błękitnym Meczetem. Minarety Aya Sophia są jeszcze w remoncie, ale Błękitny Meczet cieszy oczy, szczególnie, gdy patrzeć na niego z drugiej strony tańczącej fontanny. Zgodzicie się, że to prawdziwie pocztówkowy widok: |
|
|
|
||
|
|
Aby wejść do Aya Sophia (mimo remontu wnętrze jest udostępnione) trzeba kupić bilet (najlepiej w internecie). Meczet Błękitny (przez miejscowych nazywany SultanAchmet) po zakończonym remoncie można zwiedzać bezpłatnie. Trzeba tylko zakryć odsłonięte nogi (panie i panowie) i włosy oraz odkryte ramiona (panie). Tym, którzy nie spełniają tych wymogów przed wejściem do wnętrza wypożycza się bezpłatnie stosowne błękitne chusty i spódniczki. Na początek wszedłem na dziedziniec meczetu, otoczony wysokimi krużgankami. To bardzo piękna i monumentalna architektura! Dopiero potem pomaszerowałem do stanowiska kontroli stroju...
To enter the Aya Sophia (the interior is open to the public despite the
renovations), you must purchase a ticket (preferably online). The Blue
Mosque (known locally as Sultan Akhmet) can be visited free of charge after
the renovations. You just need to cover your exposed legs (ladies and
gentlemen), your hair, and your exposed shoulders (ladies). For those who
don't meet these requirements, appropriate blue scarves and skirts are
available free of charge before entering. |
|
|
The interior of the Blue Mosque is even more impressive. It is divided into two sections by a low barrier. The section adjacent to the mihrab is reserved for worshippers, who can pray there at any time. The rest of the hall is filled with throngs of delighted tourists: |
Wnętrze Błękitnego Meczetu jest jeszcze bardziej imponujące. Jest ono podzielone niską barierką na dwie części. Ta, która przylega do mihrabu przeznaczona jest dla wiernych, którzy mogą się tam modlić o każdej porze. Pozostałą część sali wypełnia tłum zachwyconych turystów: |
|
![]() |
||
|
From the Blue Mosque, I walked to the grand bazaar of Kapali Carsi, and from there, I returned to the ship. In the evening, we sailed onward, crossing the Dardanelles again, to Izmir. Before we docked at the small terminal at noon the next day, I was able to snap a photo of the elegant seaside promenade that leads from the port to the historic city center: |
Z Błękitnego Meczetu pomaszerowałem na wielki bazar Kapali Carsi, a z niego wróciłem na statek... Wieczorem popłynęliśmy dalej, pokonując ponownie Dardanele - do Izmiru. Zanim w południe następnego dnia zacumowaliśmy przy niewielkim terminalu mogłem zrobić zdjęcie reprezentacyjnej nadmorskiej promenady którą idzie się z portu do zabytkowego centrum miasta: |
|
![]() |
||
|
Izmir is a large city. Only after walking about 3 kilometers along a line of seaside restaurants, hotels, and cafes did I reach Konak Square, a representative square in the old part of town. Three beautiful structures framed by palm trees stand out: the 1901 clock tower adorned with lace carvings, the tiny Yali Mosque, and Hukumet Konagi, the elegant residence of the provincial governor. The fountain at the tower was out of order, but it still made an impression: |
Izmir to duże miasto. Dopiero po przejściu około 3 kilometrów wzdłuż lini nadmorskich restauracji, hoteli i kafejek doszedłem do Konak Square - reprezentacyjnego placu w starej części miasta. Zwracają tu uwagę obramowane palmami trzy piękne budowle: zdobiona koronkowymi rzeźbami wieża zegarowa z 1901 roku, maleńki meczet Yali i Hukumet Konagi - elegancka siedziba gubernatora prowincji. Fontanna przy wieży była nieczynna, ake i tak robiła wrażenie: |
|
![]() |
||
|
From Konak Square, it's only a 10-minute walk to the old covered bazaar. It's very authentic, without embellishment or over-the-top decoration. It features old caravanserais, fountains, and, of course, a multitude of colorful stalls. |
Z Placu Konak idzie się tylko 10 minut do starego krytego bazaru. Jest on bardzo autentyczny, pozbawiony upiększania i podmalowywania. Są tu dawne karawanseraje, fontanny no i oczywiście masa kolorowych kramów. |
|
|
|
||
|
For cruise passengers, the lack of free internet in the terminal is a serious problem. However, the Turkish staff in the cafes on the promenade are friendly and, if asked, will provide the password to the company's Wi-Fi network. The firefighters from the fireboat that assisted us in our departure from Izmir port are also friendly. Just look at the spectacle they put on for us; we've never seen anything like it before: |
Dla pasażera ze statku poważnym problemem jest brak bezpłatnego internetu w terminalu. Ale turecka obsługa w kawiarniach na promenadzie jest sympatyczna i gdy poprosić, to poda hasło do zakładowej sieci wifi. Sympatyczni są również strażacy ze statku pożarniczego, który asystował przy naszym wyjściu z portu Izmir. Proszę popatrzeć, jakie zafundowali nam widowisko, czegoś takiego jeszcze nie było: |
|
![]() |
||
|
The next morning, our ship moored in the fairy-tale scenery of the Greek island of Mykonos. Mykonos is famous for its beauty, I visited this island for the first time in 1974. I then sailed from Piraeus on the archaic ship "Apollon". We were transported by tender to the wharf in the shallow old port. Today, Mykonos has a new port where large cruise ships and ferries dock. The only thing is that from this new port to the historic capital of the island you have to use the water bus, paying 2.50 euros in each direction. |
Następnego dnia o poranku nasz statek zacumował w bajkowej scenerii greckiej wyspy Mykonos. Mykonos słynie ze swojej urody, odwiedziłem tę wyspę po raz pierwszy w 1974 roku. Przepłynąłem wtedy z Pireusu archaicznym statkiem "Apollon" Do nabrzeża w płytkim starym porcie przewożono nas tenderem. Dziś Mykonos ma już nowy port, gdzie cumują duże statki wycieczkowe i promy. Tule tylko, że z tego nowego portu do zabytkowej stolicy wyspy trzeba skorzystać z wodnego autobusu łacąc 2,50 euro w każdą stronę. |
|
![]() |
||
|
When they opened the ship I walked with a pleasure to the island's capital – the 3.5-kilometer walk took me almost an hour. Next to the quayside of the new port is a small beach available to those who have visited the island many times. You can see the beach in the photo below: |
Ja pomaszerowałem do stolicy wyspy pieszo - przejście 3,5 km drogą zabrało mi prawie godzinę. Obok nabrzeża nowego portu jest mała plaża, z której mogą korzystać Ci, którzy byli na tej wyspie wielokrotnie, plażę widzicie ją na zdjęciu poniżej: |
|
|
|
||
|
From a distance, the old port of Mykonos looks much as it did years ago. But when you get closer, the pelicans on the waterfront promenade, which used to happily feast on leftovers from fish restaurants, are gone. The old tavernas, from which the pleasant Greek music drifted, have also disappeared: |
Z daleka stary port na Mykonos prezentuje się jak przed laty. Ale gdy podejść bliżej to na nadbrzeżnej promenadzie nie widać już pelikanów, które chętnie zjadały resztki wyrzucane z rybnych restauracyjek. Zniknęły też stare tawerny, z których dobiegała miła dla ucha grecka muzyka: |
|
![]() |
||
|
The narrow cobblestone streets are hospital clean, but the joints are filled with synthetic glue. Prices in the shops are exorbitant, which is understandable considering the popularity of this place... |
Wąskie uliczki brukowane kamieniami są szpitalnie czyste, ale spoiny wypełnione są syntetycznym klejem. Ceny w sklepikach są wygórowane, co jest zrozumiałe biorąc pod uwagę popularność tego miejsca... |
|
![]() |
||
|
Palm trees and araucarias were planted in the small squares, and many potted flowers were displayed. The town is beautiful and fully deserves its fame... |
Na niewielkich placykach posadzono palmy i araukarie. Wystawiono wiele kwiatów w donicach. Miasteczko jest piękne i w pełni zasłużyło na swoją sławę... | |
![]() |
||
|
|
Jest w stolicy wyspy kilka uliczek, ponad którymi zwieszają się gałązki kwitnących na okrągło bugenwili. Takie miejsca podobały mi się najbardziej.
There are several streets in the island's capital overhung with bougainvillea branches blooming continuously. These were my favorite places. |
|
|
On a hill above the capital stands a row of windmills, whose blades were stretched with strips of sailcloth, grinding grain not only for the island's needs. Today, the windmills house shops and cafes. A view like the one in the photo below is often reproduced on postcards: |
Na wzgórzu ponad stolicą stoi rząd wiatraków, na których śmigi naciągano paski żaglowego płótna i mieliły one ziarno, nie tylko na potrzeby tej wyspy. Dziś w wiatrakach są sklepiki i kawiarenki. A taki widok jak na zdjęciu poniżej często reprodukowany jest na pocztówkach: |
|
![]() |
||
|
That evening, after departing Mykonos, we had a performance in the ship's theater by a gymnastics duo, based on a script based on the play "Romeo and Juliet." Every evening we watched a different performance. The hypnotist's performance was highly acclaimed. But the gymnasts' performance exceeded all expectations. It seemed to me that at many points they exceeded the limits of human performance. And what's more, they were Polish! Bravo! |
Wieczorem tego dnia, po odpłynięciu z Mykonos mieliśmy w statkowym teatrze występ duetu gimnastyków, oparty na scenariuszu napisanym według dramatu "Romeo i Julia". Co wieczór oglądaliśmy jakieś przedstawienie. Duże uznanie zdobył występ hipnotyzera. Ale spektakl tych gimnastyków przeszedł wszelkie oczekiwania. Wydawało mi się, że w wielu momentach przekroczyli granice ludzkich możliwości. I w dodatku byli to Polacy! Brawo!j |
|
![]() |
||
|
The last port of call on our cruise was the island of Santorini. Cruise ships sail into the caldera of an extinct volcano, flooded with seawater. The ship floats in the caldera, and passengers are transported ashore by tenders to the inner wall of the volcano. And then... |
Ostatnim portem na trasie naszego rejsu była wyspa Santorini. Statki wycieczkowe wpływają tu do do zalanej morską wodą kaldery wygasłego wulkanu. Statek dryfuje w kalderze, a pasażerów wozi się na ląd - pod wewnętrzną ścianę wulkanu tenderami. A potem... |
|
|
|
||
|
...and then they must, at their own expense, get to the white town built on the edge of a former volcano. Affluent or handicaped passengers can ride the little gondola up for 10 euros each way. Adventurers can ride a mule (burro) for the same price. And people like me follow the mule trail along the zugzag path, which is clearly visible in the photo below: |
... a potem muszą oni już na własny koszt dostać się do białego miasteczka zbudowanego na krawędzi dawnego wulkanu. Zasobni pasażerowie mogą pojechaś w górę kolejką gondolową płacąc 10 euro w każdą stronę. łowcy przygód pojadą na mule (burro) płacąc tyle samo. A tacy jak ja ruszają szlakiem mułów zugzakowatą drogą, którą dobrze widać na zdjęciu poniżej: |
|
![]() |
||
|
The ascent is arduous, suffocating with the smell of mule droppings. Beware of speeding mules, which can sometimes pin you against the wall. The ascent is a series of wide steps. The last ones are numbered. Once you reach step number 588, you'll be able to take a photo like this. |
Pod górę idzie się ciężko, wśród zapachu mulich odchodów. Trzeba uważać na rozpędzone muły, które czasem potrafią przycisnąć piechura do ściany... Droga w górę jest ciągiem szerokich stopni. Ostatnie z nich są numerowane Gdy znajdziecie się na stopniu 588 będziecie mogli zrobić takie oto zdjęcie. |
|
![]() |
||
|
The town on the crater's rim is dotted with small churches, restaurants, and expensive guesthouses. I found a spot to take a photo of myself amidst Santorini's extraordinary scenery, with some difficulty. The sun was shining beautifully, but here, high up, a strong wind blew, so I had to don a diving suit: |
W miasteczku na krawędzi krateru rozrzucone są małe kościółki, restauracyjki i drogie pensjonaty. Znalazłem nie bez trudu miejsce, gdzie można sobie zrobić zdjęcie w niezwykłej scenerii Santorini. Świeciło piękne słońce, ale tu - wysoko wiał silny wiatr i dlatego musiałem włożyć skafander: |
|
![]() |
||
|
The white town ends on a cliff opposite a picturesque natural "fortress." Since I was first here, many white houses have been added. The narrow streets are becoming crowded. To limit the number of tourists, the Greek authorities have introduced an additional fee: 12 euros for every passenger on a ship who disembarks here. A similar fee has been introduced in Mykonos. However, I think this is just a way to generate additional income for the Greeks... |
Białe miasteczko kończy się na urwisku naprzeciw malowniczej, naturalnej "fortecy". Od czasów kiedy byłem tu po raz pierwszy przybyło ty wiele białych domóe. W wąskich uliczkach robi się tłoczno. Władze Grecji, aby ograniczyć liczbę turystów wprowadzili dodatkową opłatę: po 12 euro od kazdego pasażera statku, który schodzi tu na ląd. Podobna opłata została wprowadzona na Mykonos. Myślę jednak, że to tylko metoda na wygenerowanie dodatkowych dochodów dla Greków... |
|
|
|
||
|
From Santorini, we sailed overnight to Piraeus. Here, unfortunately, I had to say a sad farewell to the Costa Fortuna. I grew fond of this cruise ship—especially its self-service restaurant, with globes among the tables and old world maps on the walls. From Athens, I flew straight back to Gdansk on a budget airline. It was a successful trip! |
Z Santorini w ciągu jednej nocy przepłynęliśmy do Pireusu. Tu musiałem niestety z żalem pożegnać statek "Costa Fortuna". Polubiłem ten wycieczkowiec - szczególnie jego samoobsługową restaurację, z globusami ustawionymi wśród stolików i starymi mapami świata na ścianach. z Aten samolotem taniej linii wróciłem prosto do Gdańska. To była udana podróż! |
|
![]() |
||
|
If there was possible to find free internet access somewhere along the route, I posted hot news from this trip in my new-old travel log. |
Gdy na trasie podróży miałem bezpłatny dostęp do internetu to w moim nowym-starym dzienniku podróży zamieszczałem gorące wieści z tej trasy. |
|
|
In April, after returning from my t15th voyage around the world, I happily rushed to see my long-lost friends, Ela and Jacek, who always follow my adventures around the world with interest and support me from afar in difficult times. And what did I find? It turned out that their grandchildren (Szymek, a preschooler, and Wiktorek, a kindergarten candidate) had been following my great journey on the globe with their grandmother the entire time. We had plenty to talk about: |
W kwietniu, po powrocie z 15 podróży dookoła świata pospieszyłem z radością do moich dawno niewidzianych przyjaciół - Eli i Jacka, którzy zawsze z zainteresowaniem śledzą moje losy na światowych szlakach i wspierają mnie na odległość w trudnych chwilach. I co się okazało? Okazało się, że ich wnuki (przedszkolak Szymek i Wiktorek - kandydat do przedszkola) cały czas razem z babcią śledzili moją wielką podróż na globusie. Mieliśmy o czym rozmawiać: |
|
|
|
To był wspaniały wieczór nowych podróżniczych opowieści i wspomnień z czasów naszej młodości. W dodatku Ela przygotowała na to spotkanie wspaniały polski obiad! Ogromne dzięki! It was a wonderful evening of new travel stories and memories from our youth. Plus, Ela prepared a wonderful Polish dinner for the gathering! Thanks so much! |
|
|
The year 2026 marks the eightieth year of my life. I've decided to celebrate this anniversary by embarking on my fifteenth journey around the globe. Traveling by land, sea, and air, I wanted to reach several previously unknown destinations and reconnect with interesting places I haven't visited for a long time. Just look at the map: |
Rok 2026 to już osiemdziesiąty rok mojego życia. Postanowiłem uczcić ten jubileusz wyruszając w piętnastą podróż wokół globu. Przemieszczając się lądem, morzem i powietrzem chciałem dotrzeć do kilku nieznanych mi dotąd regionów, a także i odświeżyć moją znajomość z ciekawymi miejscami , w których dawno nie byłem: |
|
|
|
||
|
The entire itinerary was completed, although I had to contend with flight cancellations, and my ship had to change its route twice and cancel scheduled port calls to avoid an approaching cyclone. The journey took 75 days. It began with a low-cost flight from Cracow to Abu Dhabi. Here, my first adventure awaited me: the hostel I'd booked through Booking.com was closed, even though I'd been charged in advance for the night. I had to fend for myself late at night in a strange city. |
Program podróży udało się w całości zrealizować, choć musiałem borykać się ze skutkami odwołanych lotów, a dwukrotnie mój statek musiał zmieniać trasę i rezygnować z zaplanowanego wejścia do portów, aby uniknąć spotkania ze zbliżającym się cyklonem. Podróż trwała 75 dni. Rozpoczęła się od lotu tanią linią z Krakowa do Abu Dhabi. Tu czekała pierwsza przygoda: zarezerwowany przez Booking.com hostel zastałem zamknięty, choć pobrano mi pieniądze za nocleg. Musiałem sobie radzić późnym wieczorem w obcym mieście. |
|
|
|
||
|
The next stop was Doha, the capital of Qatar, which I'd been to twice before, but had never had the opportunity to see the city after dark. It was beautifully illuminated: |
Następnym punktem etapowym była Doha - stolica Kataru, w której byłem już dwukrotnie, ale nigdy nie miałem okazji oglądania miasta po zmroku. Było pięknie iluminowane: |
|
|
|
||
|
From Doha, I flew to Nepal's capital, Kathmandu. It was a leap from the wealthy world of Arab sheikhdoms to an overpopulated and impoverished country whose only wealth is the world's highest mountains, the Himalayas. I'd been to Nepal several times, hiking the mountain trails to Everest and experiencing the country's fascinating culture. Years later, I returned to refresh my memories. It turned out that little had changed in Kathmandu. Only in Durbar Square now do they charge tourists for entry: |
Z Dohy poleciałem do stolicy Nepalu - Katmandu. To był przeskok z bogatego świata arabskich szejków do przeludnionego i biednego kraju, którego jedynym bogactwem są najwyższe góry świata - Himalaje. Byłem w Nepalu kilkakrotnie, wędrując górskimi szlakami do Everestu i poznając jakże ciekawą kulturę tego kraju. Wracałem teraz po latach, by odświeżyć wspomnienia. Okazało się, że w Katmandu niewiele się zmieniło. Tylko na Durbar Square teraz pobierają od turystów opłaty: |
|
![]() |
||
|
When I'd been to Kathmandu before, I'd never been able to afford a mountain flight—a scenic flight in a turboprop along the main ridge of the Himalayas. This time, I had considerable savings, and with favorable weather, I flew to see Everest again—this time not from the Kala Pattar peak, which I'd reached after 10 days of backpacking, but through the window of an ATR-72 turboprop plane of Buddha Air: |
Gdy wcześniej bywałem w Katmandu nigdy nie było mnie stać na tzw. Mountain flight - widokowy przelot turbośmigłowym samolotem wzdłuż głównej grani Himalajów. Tym razem miałem spore oszczędności i przy sprzyjającej pogodzie poleciałem, by raz jeszcze spojrzeć na Everest - tym razem nie z turni Kala Pattar na którą dotarłem kiedyś po 10 dniach górskiej wędrówki z plecakiem, ale przez okienko ATR-72: |
|
|
|
||
|
And here I must apologize to my readers – I will continue my report from the 15th Voyage Around the Globe this summer – after I return from my trip to the Mediterranean. Please be understanding and patient :) |
I tu muszę przeprosić moich czytelników - ciąg dalszy relacji z 15-tej Podróży Wokół Globu opracuję latem - po powrocie z podróży na Morze Śródziemne. Proszę o wyrozumiałość i cierpliwość :) |
|
|
Wherever I had free internet access on my 15th trip around the world, I posted hot news from this trip in my new-old travel log. You are welcome to see there more pictures... |
Tam, gdzie na trasie 15-tej podróży dookoła świata miałem bezpłatny dostęp do internetu zamieszczałem w moim nowym-starym dzienniku podróży gorące wieści z tej podróży. |
|
|
The year 2025, during which I've traveled tens of thousands of miles by land, sea, and air, including seven ocean-going voyages, I intend to end with a bang. In the last days of December, I flew by plane to Hong Kong to welcome the New Year, then board a Costa cruiseship and spend four weeks in the last expensive inside cabin sailing between the Far Eastern ports shown on the map below. I've visited most of these ports before, but there were a few I was unfamiliar with, like Nha Trang or Pusan... |
Rok 2025, w trakcie którego przebyłem lądem. morzem i powietrzem dziesiątki tysięcy mil, w tym aż siedem pełnomorskich rejsów zamierzam zakończyłem z przytupem. W ostatnich dniach grudnia odleciałem do Hongkongu, by tam powitać Nowy Rok, a potem wsiąść na statek linii Costa i spędziłem cztery tygodnie na żegludze pomiędzy portami Dalekiego Wschodu pokazanymi na mapie poniżej. Większość tych portów już kiedyś odwiedziłem, ale było także kilka takich, których nie znałem, jak Nha Trang czy Pusan.... |
|
|
|
||
|
The journey began with a Lufthansa flight via Frankfurt to Hong Kong. Upon arrival at FRA, I received an email informing me that my flight to Hong Kong had been postponed until the following day. They asked me to book a hotel. It was stressful! Fortunately, it turned out to be a mistake on Lufthansa's part. It wasn't the first time, by the way... The flight took 11.5 hours. The night was seven hours shorter. And the next morning, I was able to admire the Hong Kong panorama already for the fourth time: |
Podróż rozpoczęła się od lotu linią Lufthansa przez Frankfurt do Hongkongu. Po przylocie do FRA otrzymałem e-mail, że mój lot do Hongkongu jest przesunięty na następny dzień. Proszono o zarezerwowanie hotelu. To był stress!. Na szczęście gdy odnalazłem na lotnisku biuro przewoźnika okazało się, że to pomyłka Lufthansy. Nie pierwsza zresztą... Lot trwał 11,5 godziny. Noc była krótsza o 7 godzin. A następnego poranka mogłem czwarty już raz podziwiać efektowną panoramę Hongkongu: |
|
![]() |
||
|
I purposely arrived in Hong Kong two days early to welcome the New Year in this exotic city. Unfortunately, a month earlier, a tragic fire had struck the city's skyscrapers. As a sign of mourning, the New Year's fireworks display was canceled. Fortunately for tourists, the lion and dragon festival, which I thoroughly enjoyed, was not canceled: |
Celowo przyleciałem do Hongkongu o dwa dni wcześniej, aby powitać w tym egzotycznym mieście Nowy Rok. Niestety miesiąc wcześniej wydarzył się w tym mieście tragiczny pożar wieżowców. Na znak żałoby odwołano noworoczny pokaz fajerwerków. Na szczęście dla turystów nie odwołano festiwalu lwów i smoków, który bardzo mi się podobał: |
|
|
|
||
|
The first port of call we reached after saying goodbye to Hong Kong was the Vietnamese port of Nha Trang. Passenger ships dock here, and tourists are ferried ashore by tenders—larger speedboats—disembarking at a yacht marina called Ana Marina. After disembarking from the jetty, you turn into a pretty building with a lobby with shops and free internet. Here, you board expensive sightseeing buses. Someone like me, organizing their own sightseeing, has to walk about a kilometer along a beautiful seaside promenade to a gate, where taxi drivers wait. |
Pierwszym portem, do którego zawinęliśmy po pożegnaniu Hongkongu był wietnamski port Nha Trang. Statki pasażerskie stoją tu na redzie, a turystów przewożą na ląd tendery - takie większe motorówki, wysadzając ich w jachtowej marinie nazwanej Ana Marina. Gdy schodzi się z pomostu można skręcić do ładnego budynku, gdzie w lobby są sklepiki i bezpłatny internet. Tu wsiada się do drogich wycieczkowych autobusów, Ktoś, kto jak ja organizuje sobie zwiedzanie na własną rękę musi przejść około kilometra ładną nadmorską promenadą aż do bramy, za którą czekają taksówkarze. |
|
![]() |
||
|
You need to haggle and have a group of 3-4 people to split the cost. I did, and we paid 20 US dollars each for a 4-hour tour of the city's four biggest attractions. The most important monument in Nha Trang is the so-called Cham Towers – Po Nagar. Admission to this temple complex costs 3,000 dong. Cards aren't accepted at the ticket office, but they accept dollars at a poor exchange rate. The brick buildings are impressive: |
Trzeba się tu targować i mieć grupę 3-4 towarzyszy do podziału kosztów. Ja miałem i za 4-godzinną wycieczkę do czterech największych atrakcji miasta zapłaciliśmy po 20 dolarów USA. Najważniejszym zabytkiem w Nha Trang są tzw. Wieże Czamów - Po Nagar. Wstęp do tego zespołu świątyń kosztuje 3000 dongów. W kasie nie można płacić kartą, ale przyjmują dolary po kiepskim kursie. Ceglane budowle robią wrażenie: |
|
|
|
||
|
Folkloric performances take place on a small terrace behind the main temple. They are included in the ticket's price. Women dance and men play traditional instruments: |
Na niewielkim tarasie za główną świątynią odbywają się występy folklorystyczne (wliczone w cenę biletu). Kobiety tańczą, mężczyźni grają na tradycyjnych instrumentach: |
|
![]() |
||
|
Other attractions I saw in Nha Trang included the great White Buddha statue (so called Long Son Pagoda - it is not pagoda in my meaning) and the French-built Catholic cathedral. To conclude our tour, we stopped at a rocky promontory on the coast, where the beautiful, palm-lined seaside promenade that graces the city ends. |
Inne atrakcje, które widziałem w Nha Trang to wielki posąg Białego Buddy (pagoda Long Son) i zbudowana przez Francuzów katolicka katedra. Na zakończenie zwiedzania przystanęliśmy jeszcze na skalistym cyplu wybrzeża, gdzie kończy się piękna, wysadzana palmami nadmorska promenada, będąca ozdobą miasta. |
|
![]() |
||
|
The next morning, our ship sailed upriver to Phu My Port, the base for excursions to Ho Chi Minh City (formerly Saigon), 55 kilometers away. Since the company had only planned a half-day stay in this port, and I had already been to Saigon twice, I decided to explore the town of Phu My (which is a few kilometers from the port) with two other tourists, The taxi driver charged for this tour 10 USD per person. |
Następnego dnia rano nasz statek popłynął w górę rzeki - do portu Phu My, który jest bazą dla wycieczek do odległego o 55 km Ho Chi Minh (dawnego Sajgonu). Ponieważ kompania zaplanowała tylko półdniowy pobyt w tym porcie, a ja byłem w Sajgonie już dwa razy zdecydowałem tym razem zwiedzić z dwójką innych turystów miasto Phu My, które odsunięte jest od portu o kilka kilometrów. Taksówka od bramy portu kosztowała 10 USD od osoby. |
|
|
|
||
|
The most interesting landmark on our route was a Buddhist monastery, with flower avenues, pagodas, and statues in front of which locals lit fragrant candles and made offerings of fruit (photo above). Then we visited a large Catholic cathedral, on par with similar tchurches in Europe (photo below). I took advantage of a short stop at a shopping center to use the free internet (while my companions went shopping). |
Najciekawszym obiektem na naszej trasie był buddyjski klasztor, z kwiatowymi alejami, pagodami i posagami przed którymi miejscowa ludność zapalała wonne trociczki i składała ofiary z owoców (zdjęcie powyżej). Potem odwiedziliśmy jeszcze dużą katolicką katedrę, nie ustępująca katedrom Europy (na zdjęciu poniżej). Krótki postój przy centrum handlowym wykorzystałem na skorzystanie z bezpłatnego internetu. |
|
|
|
||
|
We spent the next day at sea - there was time to relax and do mundane activities like washing clothes :) |
Następny dzień spędziliśmy w morzu - był czas na relaks i na takie prozaiczne czynności jak na przykład pranie :) |
|
|
|
Tego dnia kapitan Orazio - mój 50-ty kapitan zaprosił najwierniejszych pasażerów kompanii Costa na uroczysty koktajl. Były drinki i dobra muzyka a spotkanie prowadziła urocza pani Roberta. Kapitan przedstawiał po kolei swoich oficerów. A ja przedstawiłem się kapitanowi, mówiąc o moim podróżniczym dorobku i pytając, czy miał kiedyś na pokładzie tak wytrawnego podróżnika. Nie! Pogratulował mi, a potem zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie do mojej kolekcji. Ten drugi oficer to Marco - dyrektor hotelu. That day, Captain Orazio, my 50th captain, invited Costa's most loyal passengers to a celebratory cocktail party. There were drinks and good music, and the meeting was hosted by the charming Ms. Roberta. The captain introduced his officers one by one. I introduced myself to the captain, talking about my travels and asking if he had ever had such a seasoned traveler on board. No! He congratulated me, and then we took a group photo for my collection. The other officer was Marco, the hotel manager. |
|
|
|
||
|
The next day, we reached the island of Koh Samui in Thailand. It was my birthday that day. They remembered it on the ship. In the morning, when the stewardess came to clean the cabin, as usual, a greeting card, a bottle of wine, and fruit appeared on the table. That evening, at dinner, a chorus of waiters sang "Happy Birthday" to me and presented me with a special heart-shaped cake. It was very nice! |
Kolejnego dotarliśmy do wyspy Koh Samui w Tajlandii. Tego dnia obchodziłem urodziny. Pamiętali o tym na statku, ich komputer codziennie generował liste pasażerów-jubilatów :) Już rano, gdy stewardesa jak zawsze przyszła sprzątnąć kabinę na stoliku pojawiła się karta z życzeniami, butelka wina i owoce. Wieczorem, przy kolacji chór kelnerów odśpiewał mi "happy birthday" i wręczył specjalne ciasto w kształcie serca. To było bardzo miłe! |
|
|
|
|
|
|
We took tenders to the island because there isn't a large enough quay. Together with Natalia and Jurek, my friendly passengers from Vilnius, we negotiated a favorable price for a several-hour tour of Koh Samui's top attractions. For a four-hour tour, we paid $65 for three people. I'd been here before and knew the most interesting spot was Wat Plai Laem: |
Na wyspę popłynęliśmy tenderami, bo nie ma tu odpowiednio dużego nabrzeża. Razem z Natalią i Jurkiem - sympatycznymi znajomymi z Wilna wytargowaliśmy korzystną cenę na kilkugodzinną wycieczkę do największych atrakcji Koh Samui. Za 4 godziny zwiedzania zapłaciliśmy 65 dolarów za 3 osoby. Byłem tu już kiedyś i wiedziałem, że najciekawszym miejscem jest Wat Plai Laem: |
|
![]() |
||
|
The temple complex boasts numerous structures and statues. The most remarkable is perhaps the large statue of the 18-armed goddess Guanyin. On the opposite side of the island, a kilometer from the main road, we visited the Na Muang Waterfall, hidden in the lush jungle. It's actually a 20-meter cascade cascading down a rocky slope. Beneath it is a pond where you can swim. The place is charming and very touristy—there are numerous souvenir shops and elephant rides are also offered. |
W kompleksie świątyń jest wiele budowli i posągów. Najbardziej niezwykły jest chyba wielka figura 18-ramiennej bogini Guanyin. .Po przeciwnej stronie wyspy, kilometr od głównej szosy odwiedziliśmy ukryty w bujnej dżungli wodospad Na Muang. To właściwie 20-metrowa kaskada opadająca po skalistym zboczu. Pod nią jest staw w którym można popływać. Miejsce jest urokliwe ale jednocześnie bardzo turystyczne - są liczne sklepy z pamiątkami i oferuje się przejażdżki na słoniach: |
|
![]() |
||
| From Thailand, we sailed to Singapore – a modern and well-organized city I've visited many times, as it sits at a major transportation intersection. I always find something new to see. This time, it was the supertrees – giant umbrella-shaped trees made of metal. They form a kind of giant grove called Marina Bay Gardens: |
Z Tajlandii popłynęliśmy do Singapuru - nowoczesnego i dobrze zorganizowanego miasta, w którym byłem wielokrotnie, gdyż leży ono na ważnym skrzyżowaniu komunikacyjnych szlaków. Zawsze jednak znajduję sobie coś nowego do zobaczenia. Tym razem były to supertrees - gigantyczne parasolowate drzewa z metalu. Tworzą one swego rodzaju zagajnik olbrzyma nazywany Marina Bay Gardens: |
|
![]() |
||
|
Admission to the Gardens is free, but if you want to walk across the footbridge connecting several of them, you have to buy a ticket for 35 Singapore dollars. At the edge of the gardens, I saw two large domes, and beneath them – one holds a collection of flowers, the other a tropical forest. However, I preferred to take photos against the backdrop of the magnificent trees: |
Wstęp do Gardens jest bezpłatny, ale jeśli chce się przejść po kładce łączącej kilka z nich to już trzeba kupić bilet za 35 singapurskich dolarów. Na skraju ogrodu widziałem dwie wielkie kopuły, a pod nimi - w jednej jest kolekcja kwiatów, a w drugiej - tropikalny las. Ja jednak wolałem fotografować się na tle wspaniałych drzew podróżników, których wiele jest w ogrodzie: |
|
![]() |
||
|
The symbol of Singapore, the Lion City, is the Merlion - half lion, half fish. Renovated over the years, the Merlion stands on the shore of the bay at the mouth of the Singapore River. A wall of tall skyscrapers stands in the background. This is the spot where every tourist visiting the Lion City takes a photo: |
Symbolem Singapuru - Miasta Lwa jest merlion - na wpół lew, na wpół ryba. Odnowiony po latach Merlion stoi na brzegu zatoki u ujścia rzeki Singapore. W tle ma ścianę wysokich wieżowców. W tym miejscu fotografuje się każdy turysta zwiedzający Miasto Lwa. Ja też sfotografowałem merliona po remoncie. Ładnie wyszedł! Tylko słońca tego dnia brakowało: |
|
![]() |
||
|
From Singapore, we sailed to Borneo to visit the Sultanate of Brunei. I'd been there years ago, but arrived by plane. It turned out that the capital city is over 30 kilometers from the country's only port, Muara. At the small terminal, they have a minibus schedule, theoretically departing from a stop in the courtyard behind the port gate, but if you're short on time, it's better to take a taxi to pick you up, show you around the capital's attractions, and bring you back to the ship. There were three of us that day- we paid USD 40 each. |
Z Singapuru popłynęliśmy na Borneo, by odwiedzić Sułtanat Brunei. Byłem tam przed laty, ale przyleciałem samolotem. Teraz okazało się, że z jedynego portu tego kraju - Muara do stolicy jest ponad 30 kilometrów. W porcie, w niewielkim terminalu mają rozkład jazdy mini-autobusu, teoretycznie odjeżdżającego z przystanku w podwórku za portową bramą, ale jeśli ma się niewiele czasu to lepiej liczyć na taksówkę, która zawiezie, obwiezie po ciekawostkach stolicy i przywiezie pod statek. Tego dnia było nas też troje - zapłaciliśmy po 40 USD. |
|
![]() |
||
|
This is muslim kingdom. There are many mosques in the sultanate's capital. They can be visited, but only outside prayer hours. Unfortunately, I couldn't wait long at the Sultan's Mosque (pictured above). However, I did visit the nearby collection of sultanic regalia (entrance is barefoot, and the entrance fee is 5 Brunei or US dollars). The collection, featuring gilded chariots, weapons, and uniforms, is impressive: |
W stolicy sułtanatu jest wiele meczetów. Można je zwiedzać, ale tylko poza godzinami modlitwy. Przed sułtańskim meczetem (na zdjęciu powyżej) nie mogłem niestety zbyt długo czekać. Ale zwiedziłem za to pobliską kolekcję sułtańskich regaliów (wchodzi się bez butów, za wstęp płaci się 5 dolarów brunejskich lub amerykańskich). Kolekcja z pozłacanymi rydwanami, bronią i mundurami jest imponująca: |
|
|
|
||
|
The Sultan's Palace can be viewed, but only through the bars of a high fence. The gate is locked and guarded by a smiling guard who speaks perfect English. He didn't hesitate to take a group photo: |
Pałac sułtański można oglądać, ale tylko przez kratę wysokiego płotu, Brama jest zamknięta, a pilnuje jej uśmiechnięty i doskonale mówiący po angielsku wartownik. Nie wzbraniał się przed zrobieniem wspólnego zdjęcia: |
|
|
|
||
|
XThe Sultan of Brunei is one of the richest men in the world. From his kingdom, built on oil, we sailed to a very poor but smiling country: the Philippines. In Puerto Princessa, they welcomed us in the best way possible: right at the port, they offered us free ice cream. We've never seen anything like that before! |
Sułtan Brunei jest jednym z najbogatszych ludzi na świecie. Z jego zbudowanego na ropie królestwa popłynęliśmy do bardzo biednego, ale uśmiechniętego kraju: na Filipiny. W Puerto Princessa przyjęli nas, jak mogli: Już w porcie częstując darmowymi lodami. Tego jeszcze nigdzie nie było! |
|
|
|
||
|
Just beyond the port gate, waiting for passengers were not air-conditioned taxis, but blue tuk-tuks. And the likes of which I'd never seen before. It was exotic! But I walked to get a better look at the lives of these friendly people: from the white cathedral down the long main street of Rizal... |
Tuż za portową bramą czekały na pasażerów nie klimatyzowane taksówki, ale niebieskie tuk-tuki. I to takie, jakich jeszcze nie widziałem. To była egzotyka!Poszedłem jednak pieszo, by lepiej przyjrzeć się życiu tych sympatycznych ludzi: od białej katedry długą główną ulicą Rizala... |
|
![]() |
||
|
On a parallel street, I found a small, squized covered market, and among the exotic fruits and vegetables, banana flowers were displayed for sale for the first time (pictured below). Nearby, at the Chinese supermarket "Great Wall," I bought a one-liter bottle of the excellent local Tanduay rum for just USD 3.50 (in local pesos)! |
W równoległej ulicy znalazłem ciasny kryty rynek, a na nim wśród egzotycznych warzyw i owoców po raz pierwszy wyłożone na sprzedaż kwiaty bananowca (na zdjęciu poniżej). Nieopodal w chińskim supermarkecie "Great Wall" kupiłem za jedne 3,5 dolara (w miejscowych peso) litrową butlę świetnego miejscowego rumu Tanduay! |
|
|
|
||
|
Years ago, when I traveled solo through the Philippines, of the country's numerous islands, Palawan was my favorite. Even today, you can still see boats with outrigger canoes just like back then. I used these boats to travel from island to island for a small fee: |
Gdy przed laty samotnie podróżowałem przez Filipiny to spośród licznych wysp tego kraju to właśnie Palawan podobał mi się najbardziej. I dziś jeszcze spotkać tu można takie jak wtedy łodzie z bocznymi pływakami. Takimi właśnie jednostkami przemieszczałem się za niewielką opłatą z wyspy na wyspę: |
|
![]() |
||
|
In Puerto Princessa harbor, I finally found a good, open perspective to photograph our ship, built in 2007 and carrying around 3,000 passengers. I stayed in the cheapest, interior cabin. The lack of a window didn't matter to me, and I slept better than in any other: |
W porcie Puerto Princessa nareszcie znalazłem dobrą, otwarta perspektywę, by sfotografować nasz statek, zbudowany w 2007 roku, zabierający około 3 tysięcy pasażerów. Mieszkałem na nim w najtańszej, wewnętrznej kabinie. Brak okna był dla mnie bez znaczenia, a spało się lepiej niż w jakiejkolwiek innej: |
|
![]() |
||
|
XXThe hostess, who was in charge of the group of English-speaking passengers, was a friendly Welshwoman named Hannah. We knew each other from previous cruises. I would come to her with any problems, and she would try to solve them. It was clear she enjoyed her job. And so did me, a world traveler: |
Hostessą - opiekunką grupy anglojęzycznych pasażerów była sympatyczna Walijka - Hannah. Znaliśmy się już z poprzednich rejsów. Do niej przychodziłem ze wszystkimi problemami, a ona starała się je rozwiązywać - stosownie do swoich kompetencji. Widać było, że lubi swoją pracę. I mnie - światowego podróżnika też: |
|
![]() |
||
|
After a full day at sea, we returned to Hong Kong for supplies and to exchange some passengers. The weather was much better, and of course I took the subway for some sightseeing – first, to the large Chinese temple of Wong Tai Sin, tucked into the dense urban sprawl of Kowloon. |
Po całym dniu w morzu wróciliśmy do Hongkongu po zaopatrzenie i aby wymienić część pasażerów. Pogoda była znacznie lepsza i oczywiście wybrałem się metrem na zwiedzanie - na początek do dużej chińskiej świątyni Wong Tai Sin wciśniętej w ciasną zabudowę Kowloonu. |
|
|
|
Zaraz po wyjściu z metra (stacja ma taką samą nazwę jak świątynia) widać efektowną bramę świątyni, a przy niej odlane z brązy potwory, które jej pilnują. Popatrzcie na zdjęcie obok! Świątynia dedykowana jest chińskiej bogini szczęścia. Rozłożona jest na kilku poziomach. dla wygody odwiedzających miedzy poziomami zainstalowano odcinki ruchomych schodów, co może zaskoczyć przybysza...
Immediately after exiting the subway (the station shares its name with the temple), you'll see the temple's striking gate, and the bronze monsters guarding it. Take a look at the photo below! The temple is dedicated to the Chinese goddess of fortune. It's spread over several levels. For the convenience of visitors, escalators have been installed between the levels, which might surprise visitors...
|
|
![]() |
||
|
This temple is alive. Taoist devotees lighting candles and praying still outnumber tourists. A solo traveler can discreetly observe the religious practices, taking their time. And there are so many sounds and colors all around! |
Ta świątynia żyje. Tu wciąż wyznawców taoizmu zapalających trociczki i modlących się jest więcej niż turystów. Samotny podróżnik bez pośpiechu może dyskretnie podglądać jak wyglądają religijne praktyki. A wokół jest tyle dźwięków i kolorów! |
|
![]() |
||
|
After leaving the temple, I walked towards the Diamond Hill subway station, where the entrance to Nan Lian Garden is located. It's a classic Chinese garden with numerous ponds and pavilions. It adjoins a Buddhist monastery located higher up. Admission is free, and an informational brochure is available at the gate. |
Po wyjściu z tej świątyni pomaszerowałem w kierunku stacji metra Diamond Hill, gdzie jest wejście do Nan Lian Garden. To klasyczny chiński ogród z licznymi stawami i pawilonami. Przylega on do położonego wyżej buddyjskiego klasztoru. Wstęp jest bezpłatny, a w bramie można dostać informacyjną broszurę. |
|
|
|
||
|
Ponds, carefully crafted trees, and flowers—I didn't know this little spot existed, but it's definitely worth a visit! Stone steps lead to the viaduct above the street, leading to the gates of a Buddhist monastery Chi Lin. Its pavilions house numerous Buddha statues, but photography is not permitted inside. It's important to respect the hosts' request: |
Stawy, starannie wymodelowane drzewa i kwiaty - nie wiedziałem o istnieniu tego zakątka, a przecież warto tu przyjść! Kamiennymi schodkami przechodzi się na wiadukt nad ulicą, by przekroczyć bramy buddyjskiego klasztoru Chi Lin. W jego pawilonach są liczne posagi Buddy, ale we wnętrzach nie wolno fotografować. Wypada respektować prośbę gospodarzy: |
|
![]() |
||
|
After loading passengers and supplies (a lot of food for 4,000 people aboard – passengers and crew – the ship headed north, arriving at the port of Keelung in Taiwan after two nights and one day of sailing. While this port city has its own attractions, most passengers head from here to Taipei, the capital of Taiwan. Almost all pay over 100 euros for the bus tour the ship offers. My self-organized tour cost me USD 4.50 :) |
Po załadowaniu pasażerów i zaopatrzenia (sporo tego trzeba dla 4 tysięcy ludzi - pasażerów i załogi) statek skierował się na północ, by po dwóch nocach i jednym dniu żeglugi zawinąć do portu Keelung na Tajwanie. I choć to portowe miasto ma swoje ciekawostki to większość pasażerów jedzie stąd do stolicy Tajwanu - Taipei. Prawie wszyscy płacą ponad 100 euro za wycieczkę autokarową oferowaną przez statek. Moja wycieczka kosztowała 4,50 USD :) |
|
![]() |
||
|
From the Port of Keelung where we dock there is only 10 min walk to South railway station. Every 20 min they offer a light train to Taipei Main Station (40 minutes each way – the cost is 62 Taiwan dollars – like 2 USD). Central station in Taipei is like a labirynth – people helped me to find the proper exit to continue walk to the central Square of the capital (pictured above) where are theatre and concert hall and the memorial of the national hero – general Chang Kai-Shek. Multi-arch gate is also imposing! |
Z portu Keelung, gdzie zacumowaliśmy, do południowego dworca kolejowego jest tylko 10 minut spacerem. Co 20 minut kursuje pociąg do głównego dworca kolejowego w Tajpej (40 minut w jedną stronę – koszt 62 dolarów tajwańskich – około 2 dolarów). Dworzec centralny w Tajpej przypomina labirynt – ludzie pomogli mi znaleźć właściwe wyjście, abym mógł dalej iść na centralny plac stolicy (zdjęcie powyżej), gdzie znajduje się teatr, sala koncertowa i pomnik bohatera narodowego – generała Czang Kaj-szeka. |
|
|
|
||
|
Cast in bronze, the "Father of the Nation" sits on a pedestal inside a stylized, grand mausoleum (photo above). Climbing the wide staircase is a considerable climb, but the view from the terrace is rewarding. After leaving the complex, I walked through the streets of Taipei (over 3 km) to the Sun Yat-Sen Mausoleum. Unfortunately, the interior is undergoing renovations, so I only saw the building from the outside: |
Odlany ze spiżu "ojciec narodu" siedzi na piedestale wewnątrz stylizowanego, wielkiego mauzoleum (zdjęcie powyżej). Wejście tam po szerokich schodach to solidna wspinaczka, ale widok z tarasu nagradza wysiłek. Po opuszczeniu kompleksu pomaszerowałem ulicami Taipei (to ponad 3 km) do mauzoleum Sun Yat Sena. Niestety wnętrze budowli jest remontowane więc obejrzałem budynek tylko z zewnątrz: |
|
|
|
||
|
Then I took the 20 Taiwanese dollar subway back to Central Station and boarded the train to Keelung. I reached the ship on time. The total cost of the trip was about 4.5 US dollars. :} Late in the evening, we set sail for nearby Japan. Our first stop was Okinawa. |
Potem metrem za 20 tajwańskich dolarów wróciłem na centralną stację i wsiadłem do pociągu do Keelungu. Na statku byłem na czas. Całkowity koszt wycieczki wyniósł jakieś 4 i pół dolara USA. :} Późnym wieczorem odpłynęliśmy do bliskiej już Japonii. Na początek mieliśmy odwiedzić Okinawę. |
|
|
|
||
|
Only in the afternoon we docked in Naha – the capital of Okinawa. I was here more than 20 years ago flying from Taiwan with the intention to cross Japan south to nord by ferries and trains… It is the same country: clean, polite, cultural… I like Japan! The main attraction in Naha is the castle. Years ago they started its restauration. Sorry. it is still going on… I took a funny monorail to get there, then paid 400 yen for entry and except solid walls and gates I didn’t see much. Main pavilion is fenced. But I like this excursion – many flowers are in blossom on the way and many smiles… |
Do Nahy – stolicy Okinawy dopłynęliśmy dopiero po południu . Byłem tu ponad 20 lat temu, lecąc z Tajwanu z zamiarem przekroczenia Japonii z południa na północ promami i pociągami… To ten sam kraj: czysty, uprzejmy, kulturalny… Lubię Japonię! Główną atrakcją Naha jest zamek. Lata temu rozpoczęto jego renowację. Przepraszam. Nadal trwa… Dojechałem tam zabawną kolejką jednoszynową, a potem zapłaciłem 400 jenów za wstęp i poza solidnymi murami i bramami niewiele zobaczyłem. Główny pawilon jest ogrodzony. Ale wycieczka się udała – po drodze kwitnie wiele kwiatów i pojawia się mnóstwo uśmiechów… |
|
|
|
||
|
Our next port of call was Kagoshima on the island of Shikoku. Unfortunately, the pier and cruise ship terminal are located on the outskirts of the city. However, I found a way to reach the historic part of the city without taking an expensive taxi: first, a two-kilometer walk to the tram line (170 yen per ride), and then a walk to the remains of the castle: |
Naszym następnym portem była Kagoshima na wyspie Shikoku. Tu niestety nabrzeże i terminal dla statków pasażerskich jest na dalekim przedmieściu. Znalazłem jednak sposób na dotarcie do zabytkowej części miasta bez brania drogiej taksówki: najpierw dwa kilometry pieszo do linii tramwajowej (170 jenów za przejazd) i potem pieszo do pozostałości zamku: |
|
|
|
||
|
I also found a Japanese Shinto shrine in Kagoshima. Its presence is signaled by a uniquely shaped tori gate (pictured below). Such shrines are a significant place in Japanese tradition. Japanese people visit them to celebrate important family occasions, offering offerings and drawing fortune cards (unfavorable fortunes can be discarded by tying them to a stand in the shrine). |
Odnalazłem w Kagoshimie także świątynię japońskiej religii shinto. Jej obecność sygnalizuje brama tori (na zdjęciu poniżej). Taka świątynia to miejsce ważne w japońskiej tradycji. Japończycy odwiedzają ją z okazji ważnych rodzinnych wydarzeń. składają ofiary i losują karteczki z wróżbami (niepomyślne wróżby można odrzucić, przywiązując je na stojaku w świątyni). |
|
|
|
||
|
In the garden next to the temple, I happened to come across a young couple in traditional dress (photo below right column) and a little girl in a beautiful kimono, who was celebrating - I realized - her milestone birthday. I was so happy - lucky me! |
W ogrodzie obok świątyni zastałem przypadkowo młodą parę w tradycyjnych strojach (zdjęcie poniżej) i małą dziewczynkę w ślicznym kimonie, która właśnie obchodziła - jak zrozumiałem - swoje okrągłe urodziny. Bardzo się ucieszyłem - miałem szczęście! |
|
|
|
|
|
![]() |
||
|
In Kagoshima, the sun was shining, but the wind was icy. Despite this, I managed to walk an additional 4 kilometers to the ferry port, where I had a beautiful view of the active volcano rising into the sky on the neighboring small island of Sakura-jima. The volcano wasn't spewing ash for a while... I really appreciate this photo! |
W Kagoshimie świeciło słońce, ale wiał lodowaty wiatr. Mimo to udało mi się dojść (to były dodatkowe 4 kilometry) do portu promowego, skąd otwierał się piękny widok na czynny wulkan wyrastający w niebo na sąsiedniej małej wysepce Sakura - jima. Wulkan chwilowo nie wyrzucał popiołu... Bardzo sobie cenię to zdjęcie! |
|
|
|
||
|
Welcome to Tokyo! We docked at the Tokyo International Cruise Terminal just 200 m from the subway station the same name. Cold day, but no wind today and lovely sun! There i good info desk at the terminal… I decided to refresh memories – go first to Imperial Palace, getting of at Shimbashi station. From this station you can cross Ginza quarter heading to the palace. The palace is like a green island in the center of Tokyo: |
Witamy w Tokio! Zacumowaliśmy w Międzynarodowym Terminalu , zaledwie 200 metrów od stacji metra Tokyo International Cruise Terminal. Było zimno, ale bezwietrznie i piękne słońce! Dobre biuro informacji z mapami czekało w terminalu… Postanowiłem odświeżyć pamięć – najpierw pojechałem do Pałacu Cesarskiego, wysiadając na stacji Shimbashi. Pałac wygląda jak niedostępna zielona wyspa w centrum Tokio: |
|
|
|
||
|
Returning to Shimbashi Station, I once again passed through the famous Ginza district – for as long as I can remember, it has always been a symbol of Japanese modernity, progress, and economic success. And it still is – take a look at Ginza's gleaming skyscrapers on Sunday morning: |
Wracając do stacji Shimbashi ponownie przeciąłem słynną dzielnice Ginza - od kiedy pamiętam zawsze była symbolem japońskiej nowoczesności, postępu i ekonomicznych sukcesów. I dalej jest - popatrzcie jak wyglądały błyszczące wieżowce Ginzy w niedzielny poranek: |
|
|
|
||
|
The Asakusa Line took me to the famous Asakusa Buddhist Temple. I've visited it several times and even stayed for a few days near this beautiful temple. As always, I encountered a crowd. Young women posing for photos in kimonos rented by the hour, a riot of color, joy, and the smoke of frafrant sticks. Now you know why I always visit this place when I'm in Tokyo: |
Metro linii Asakusa zawiozło mnie do słynnej świątyni buddyjskiej Asakusa. Zwiedzałem ją już kilka razy, a nawet mieszkałem kilka dni w pobliżu tej pięknej świątyni. Jak zawsze spotkałem tu tłum. Młode kobiety pozujące do zdjęć w wypożyczonych na godziny kimonach, orgię kolorów, radości, dymy trociczek. Teraz już wiecie dlaczego zawsze bedąc w Tokio odwiedzam to miejsce: |
|
![]() |
||
|
I returned to the ship after dark. I took the subway, noting that here in Japan, each line costs a separate 170 yen. :) During the night and morning, our ship sailed to Port of Kobe, where (as you can see in the photo below) we docked at... the overpasses. Fortunately, a free shuttle bus took us from there to the local shopping district: Chinatown. |
Wróciłem na statek po zmroku. Metrem, konstatując, że tu w Japonii za przejazd każdą linią płaci się osobne 170 jenów :) Nocą i przedpołudniem nasz statek płynął do portu Kobe, gdzie (jak widać na zdjęciu poniżej ) zacumowaliśmy do... estakad. Na szczęście darmowy autobus wywoził nas stamtąd do miejscowej dzielnicy handlowej: Chinatown. |
|
|
|
||
|
Elegant Chinatownin Kobe is full of shops. But I do not like shopping. So I turned by foot to the city hall. They offer viewing windows on the 24th floor – it is free self service visit. The view was excellent… But not sensational… See the picture above. |
Elegancka dzielnica chińska w Kobe jest pełna sklepów. Ale ja nie lubię zakupów. Poszedłem więc pieszo do ratusza. Na 24 piętrze są tam okna widokowe – można wejść bezpłatnie samoobsługową windą. Widok był doskonały… Ale nie rewelacyjny… Popatrzcie na zdjęcie powyżej. |
|
![]() |
||
|
Looking for other attractions I found out that in the mountains surrounding Kobe there are trails. One of them is heading from ShinKobe station to the Mermaid Waterfall (Nunobiki). Aha, I like waterfalls… I took a subway to ShinKobe station. Once out of the station building turn left at at the end of the house you will see tunnel under the station to the trailhead. The orientation is easy – there are many signs on the way up. I passed little cascades on the way. It is serious 40 min hike up. The fall is weak duting this season but I liked it. Just see the picture: |
Szukając innych atrakcji, odkryłem, że w górach otaczających Kobe są szlaki. Jeden z nich prowadzi ze stacji ShinKobe do Wodospadu Syrenki (Nunobiki). A że lubię wodospady… Pojechałem metrem do stacji ShinKobe. Po wyjściu z budynku stacji trzeba skręcić w lewo, a na końcu domu zobaczysz tunel pod stacją prowadzący do początku szlaku. Orientacja jest prosta – po drodze jest wiele znaków. Mijałem po drodze małe kaskady. To naprawdę 40-minutowa wspinaczka. Wodospad jest cienki o tej porze roku, ale mi się podobał. Spójrzcie tylko na zdjęcie: |
|
|
|
||
|
Today in the morning we entered under the high bridge (like Golden Gate) lovely Bay of Nagasaki. The city is known as a place where second atomic bomb exploded in 1945. I took a tram no 1 (150yen) to get to Peace Park on the outskirts of the town (7 kms – too far to walk!). The picture on front of famous Statue of Peace is obligatory… Then I visited nearby catholic cathedral. |
Z chłodnego portu Kobe popłynęliśmy do Nagasaki. Wcześnie rano wpłynęliśmy pod wysokim mostem (jak Golden Gate) do malowniczej Zatoki Nagasaki. To miasto znane jest jako miejsce, w którym w 1945 roku wybuchła druga bomba atomowa. Pojechałem tramwajem nr 1 (za 150 jenów) do Parku Pokoju na obrzeżach miasta (odległość to 7 km – za daleko, żeby iść pieszo!). Zdjęcie przed słynnym Pomnikiem Pokoju jest obowiązkowe… Następnie odwiedziłem pobliską katedrę katolicką, którą odwiedził nasz papież... |
|
![]() |
||
|
The local Chinatown was hosting a lantern festival. The colorful decorations added a touch of charm to this district, which is crossed by a small river and intersected by picturesque stone bridges: |
Na terenie tutejszego Chinatown trwał akurat festiwal lampionów. Kolorowe dekoracje przydawały wiele uroku tej dzielnicy, przez którą przepływa niewielka rzeka, pocięta malowniczymi kamiennymi mostami: |
|
![]() |
||
|
Nagasaki was the first city in China to allow Western merchants to settle. There are monuments from that period here, and on a hill, a group of colonial houses has been converted into a museum complex. If you're willing to pay the 620 yen entrance fee, you can have your photo taken in front of the Madame Butterfly statue – after all, Puccini's famous opera is set in Nagasaki. Puccini also has his statue nearby. |
Nagasaki było pierwszym miastem w Chinach, w którym pozwolono osiedlać się zachodnim kupcom. Są tu zabytki z tego okresu. A na wzgórzu grupa kolonialnych domów, zamieniona na kompleks muzealny. Jeśli jesteś gotów zapłacić 620 yenów za wstęp to możesz sie tam sfotografować przed pomnikiem Madame Butterfly - bo przecież akcja znanej opery Pucciniego toczy sie właśnie w Nagasaki. Puccini też ma obok swój pomnik :) |
|
![]() |
||
|
From Nagasaki, we sailed to Pusan, South Korea. The ship offers in this port a shuttle bus to the city center for 19 euros round-trip. It's worth noting that from the primitive port terminal to Busan Station, it's only a 20-minute walk. Just cross the street. At the station, get on Subway Line 1 and buy a ticket for less than 2,000 won (the price depends on the distance). Simple? I laugh now, but in modern South Korea, you can't pay for the subway with a credit card. Only Korean cash! A helpful Korean man exchanged me 5 dollars, and that was enough for the whole day! Thank you! One dollar is worth 1,400 won. |
Z Nagasaki popłynęliśmy do Pusanu w Korei Południowej. Statek oferuje tu wahadłowy autobus do centrum miasta za 19 euro w obie strony. Warto wiedzieć, że z prymitywnego terminalu portowego do stacji Pusan jest tylko 20 minut spacerem. Wystarczy przejść przez ulicę. Na stacji trzeba przejść do metra linii 1 i kupić bilet za mniej niż 2000 wonów (cena zależy od odległości). Teraz się śmieję, ale w nowoczesnej Korei Południowej nie można płacić kartą kredytową za przejazd metrem. Tylko koreańska gotówka! Pomocny Koreańczyk wymienił mi 5 dolarów i to wystarczyło na cały dzień! Dziękuję! Jeden dolar jest wart 1400 wonów. |
|
![]() |
||
|
I did not go from the ship to the city center. I took opposite direction – to the mountais visible in the background! At the end of the subway line 1 far from the noise and crowd there is hidden Buddhist Temple Beomeosa. If you are in a hurry take bus 90 from the metro station of the same name for 1700. It goes up and up through the bamboo forest. Finally you will see many historic buildings on different levels.. Only few people are praying in the halls… The marvel! |
Nie pojechałem do centrum. Pojechałem w przeciwnym kierunku – w góry widoczne na zdjęciu! Na końcu linii metra nr 1, z dala od hałasu i tłumów, znajduje się buddyjska świątynia Beomeosa. Jeśli się spieszysz, wsiądź do autobusu 90 ze stacji metra o tej samej nazwie za 1700. Jedzie on w górę i w górę przez bambusowy las. Na końcu zobaczysz mnóstwo budynków na różnych poziomach… Kilka osób się modli w różnych wnętrzach… Cudo! |
|
![]() |
||
|
For over an hour, I wandered from pavilion to pavilion. Some rooms were empty, only the Buddha gazing benevolently from the altar. Silence, emptiness, and a unique atmosphere instead of the concrete and noise of the city. It was a good choice! |
Przez ponad godzinę chodziłem od pawilonu do pawilonu. W niektórych pomieszczeniach nie było nikogo, tylko Budda dobrotliwie patrzący z ołtarza. Cisza, pustka i niezwykła atmosfera zamiast betonu i hałasu w mieście. To był dobry wybór! |
|
![]() |
||
|
fewI then walked down the stream to the metro station and headed into the city center. Something worth seeing there is the fish market, with its giant octopuses and colorful fish in the street stalls: |
Zszedłem potem pieszo wzdłuż potoku do stacji metra i pojechałem do centrum miasta. Coś co warto tam zobaczyć to targ rybny z ogromnymi ośmiornicami i kolorowymi rybami w ulicznych kramach: |
|
![]() |
||
|
Busan was the last port of call on our itinerary. Two days later, our ship returned to Hong Kong, and I took a bus to the airport. Here, I received devastating news: my flight to Frankfurt would be delayed by 11 hours! After some intervention, they found me a last available seat on a Finnair flight to Helsinki. From there, I had a connecting flight to snow-covered Gdansk. It was minus 15 degrees Celsius! |
Pusan był ostatnim portem naszej trasy. Dwa dni później nasz statek powrócił do Hongkongu, a ja pojechałem autobusem na lotnisko. Odebrałem tu kiepska wiadomość: mój lot do Frankfurtu będzie opóźniony o 11 godzin! Po interwencjach znaleźli mi jedno wolne miejsce w samolocie Finnair, który leciał do Helsinek. Tam miałem połączenie do zasypanego śniegiem Gdańska. Było minus 15 stopni! |
|
|
|
||
|
It was a wonderful and completely successful trip. I met new people, saw new landscapes... Now it's time to think about the next one! :) |
To była wspaniała i w pełni udana podróż. Poznałem nowych ludzi, zobaczyłem nowe krajobrazy... Teraz pora pomyśleć o następnej! :) | |
|
Just before Christmas I received the message from the owner of Globosapiens website - Mr Walter Andreas Pucko that he will finały close Globosapiens site at the end of this year. That's very sad message... During more than 20 years of traveling the world I was publishing my notes and advices in my travel log on GS website. In total it was more than 3130 entries made during more than 3100 days of travel through 7 continents. Also few thousand of pictures... Mr Andreas did not offed the copy of this input for publishing it on the other website.. I am not IT expert. During last days of the year 2025 I was desperately looking for the solution to save my entries. It cost a lot of time, money and work but I am happy to inform you dear friends, that with a help of my skilled son Adam I moved all the entries of my travel log and SOME pictures to the new location on my web space. Since January 2025 you can find them here: http://diary.kontynenty.net You are most welcome to continue reading there about my travel adventures. |
Przed samymi Świętami otrzymałem wiadomość od właściciela portalu Globosapiens - Niemca Waltera Andreasa Pucko, że nieodwołalnie zamyka on tę stronę przed końcem roku. To bardzo smutna wiadomość... Podczas ponad 20 lat podróżowania przez świat publikowałem swoje spostrzeżenia i porady w moim dzienniku podróży w portalu Globosapiens. Razem było to ponad 3130 wpisów zrobionych w ciągu ponad 3100 dni podróżowania na 7 kontynentach. Do tego kilka tysięcy zdjęć. Pan Pucko nie mógł przekazać strumienia wpisów. Nie jestem specjalistą informatykiem. W ciągu ostatnich dni roku 2025 desperacko poszukiwałem sposobu uratowania moich zapisów. Kosztowało to dużo czasu, pieniędzy i pracy ale udało się: z pomocą mojego uzdolnionego syna Adama przeniosłem moje wszystkie wpisy z podróży i niektóre zdjęcia w nowe miejsce. Od dziś możecie znaleźć je tutaj: www.diary.kontynenty.net Zapraszam do kontynuowania śledzenia tam moich przygód na światowych szlakach. |
|
|
Between the voyages I am giving lectures and slide-shows in the clubs and public libraries around Poland. The money I earn on this way is always converted into the new air tickets. In the International Sailor's Club "Zejman" I was talking about the Far North of Russia, and recently - about my 12th Voyage around the world:
"Zejman" has a very special atmosphere. It is the meeting place of the sailors and travelers located in the heart of the Old Town in Gdansk. Recently I had there a lecture about Tonga - the last kingdom in the Pacific. |
Okresy między podróżami wykorzystuję także na prelekcje i spotkania autorskie w klubach i bibliotekach. Zazwyczaj takie imprezy połączone są z promocją mojej książki "Na siedem kontynentów". Mile do dziś wspominam właśnie takie perfekcyjnie zorganizowane spotkanie w Wojewódzkiej Bibliotece Pedagogicznej w Słupsku:
W gdańskim klubie "Zejman" opowiadałem kiedyś o arktycznej Rosji (fot. obok, a ostatnio także o Tonga - ostatnim królestwie na Pacyfiku. |
|
|
My website is winning more and more fans... At the beginning of the year 2003 the counter installed on my web pages took down 90 thousands calls. In June 2006 I had the celebration - it reached a million! In January, 2023 counter showed 5,000,000 page views. Unfortunately, the webmedia company offering call counters disappeared from the market, leaving me without devices... I think it is quite a lot concerning such a private website. The statistics are also interesting: most of the calls (about 70%) come from Poland. From abroad most guests comes from Great Britain and France. At the end of the rank unexpectedly appeared residents of very strange countries like Taiwan, Mexico and Saudi Arabia... In my own country most visitors come from Warsaw, Cracow, Wroclaw and from my home Gdansk. It is real problem for me when to translate my www pages to English. So far only about 15 percent of them are translated, I have not enough time and nobody wants to help me. Pity! I would like to share my travel knowledge also with the people from abroad. Regarding pages not translated to English: there is still a lot of pictures to see. I was working hard to complete my web pages: you can spend many hours in front of the screen... I hope that many people will take the advantage of my experience... And they do... Unfortunately there are also journalists who copy parts of my pages, then they add something and publish the whole story as their text... Shame, ladies and gentlemen... I am also receiving a lot of e-mails with questions related to travel - not only from Poland but also from the world... I try to response every letter but unfortunately I cannot spend to much time for this - a lot of other activities is waiting for me... I fall behind with publishing reports from my consecutive journeys. I recorded the radio program, talking about my recent travels and I gave also an interview for the Polish site in Vilnius - Lithuania - you can read it here. After years "Poznaj Świat" ("Discover the world") magazine published again my article - about Ogasawara Islands. There were also my articles about Egyptian Sahara in "Rzeczpospolita" ("The Republic") and my "Terres Australes" piece (Crozet & Kerguelen Is.) published in "Podróże" magazine. More on my writing you will find on the web page "my publications" and full listing of recently published articles on: "ARTICLES" . I spend my life now mostly writing. Lectures and the slide-shows after the pandemic are practically suspended. Readings and preparations for the future voyages also take a lot of my time. Next targets are already defined. Love to all of you! June 25th, 2026 Wojtek |
Mój internetowy serwis zyskuje coraz więcej sympatyków... Na początku roku 2003 licznik zainstalowany na moich stronach odnotował 90 tysięcy wywołań. Na początku czerwca 2006 obchodziłem jubileusz: milionowe wywołanie mojego serwisu. W styczniu 2023 licznik pokazał 5 milionów wyświetleń mojej strony. Niestety firma webmedia oferująca liczniki wywołań znikła z rynku, pozostawiając mnie samemu sobie... Program statystyczny, który zainstalowałem na moich internetowych stronach pokazuje codziennie do 200 wywołań. Ciekawa jest statystyka tych wywołań: najwięcej, bo około 70% pochodzi z Polski. Spośród innych krajów najwięcej mam kolejno gości z Wielkiej Brytanii i Francji. Pod koniec listy pojawiają się ku mojemu zaskoczeniu bardzo dziwne kraje: Tajwan, Meksyk czy Arabia Saudyjska... W kraju najwięcej sympatyków mam w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i rodzinnym Gdańsku. Materiału w moim serwisie jest na wiele godzin oglądania - włożyłem w jego opracowanie bardzo dużo pracy z myślą o tym, by z moich doświadczeń mogli skorzystać inni globtroterzy... I korzystają... Niestety nie wszyscy korzystają z zawartości moich stron w dozwolony sposób - są tacy dziennikarze, którzy przepisują teksty z moich stron, dodają coś od siebie i... publikują całość podpisując swoim nazwiskiem... Doprawdy wstyd panie i panowie!... Dostaję e-mailem wiele pytań od podróżników, nie tylko z Polski ale i ze świata - staram się na wszystkie listy odpowiadać, ale niestety nie mogę na to poświęcić zbyt dużo czasu... Jak się zapewne domyślacie nie wszystkie listy są poważne... - czasem np. dostaję do rozwiązania zadania z geografii... Traktuję to z humorem... Nagrałem kolejną audycję radiową o moich podróżach i udzieliłem wywiadu dla polskiego portalu w Wilnie - możecie go przeczytać tutaj. Po latach miesięcznik "Poznaj Świat" znów opublikował mój artykuł - o japońskich wyspach Ogasawara. Ostatni mój artykuł w "Rzeczpospolitej" traktował o podróży przez Egipską Saharę. W "Podróżach" ukazał się mój artykuł o Francuskiej Subantarktyce - archipelagach Crozeta i Kerguelena. Więcej o moim pisaniu przeczytacie na stronie moje publikacje a pełny wykaz ostatnich artykułów na stronie ARTYKUŁY. Podróże i działalność publicystyczna wypełniają mi aż nadto mój czas. Nie nadążam z publikowaniem relacji z kolejnych wyjazdów. Kilka kolejnych ciekawych projektów nowych ekspedycji jest w opracowaniu - wiecie dobrze, że plany takich samotnych eskapad do rzadko odwiedzanych miejsc wymagają solidnego przygotowania... Są już wyznaczone następne cele. Pozdrawiam serdecznie Was wszystkich!
2026.06.235 Wojtek |
|
|
Travel snapshots from recent years --- Migawki z podróży ostatnich lat |
| 2022 | 2021 | 2020 | 2019 | 2018 | 2017 | 2016 | 2015 | 2014 | 2013 | 2010-2012 |
| 2023 | 2024 | 2025 |
Back do the main directory Powrót do głównego katalogu